


po sobotniej porazce wzialem sie za rozklad planek na kadlubie. Najpierw nie wyszlo, potem wyszlo. Jest juz niezle. Nastepnym razem trzeba bedzie troszke poprawic, a potem... no sami zobaczycie:)










Zdjecie fatalne bo z aparatu. Szkielet tym razem w calosci bez prowizorki. Elementy stewy dziobowej zagruntowane, pociagniete minia i biela olowiawa i polaczone na stale. Nie nazwe tej chwili jeszcze "polozeniem stepki", bo brakuje jeszcze troche - chocby wregow (rabets) na stewach. Okazalo sie niestety, ze rufie brakuje odrobine do pionu i bedzie to trzeba jakos naprawic, ale juz blisko, blisko. Szkoda, ze w nadchodzacych tygodniach bede mial przerwe w pracach...